E-biznes relacje z klientem. Patrycja Kierzkowska. Moja recenzja
Opublikowano w czwartek, Kwiecień 14th, 2011 at 23:30
Z książkami – poradnikami na temat komputerów, Internetu, projektowania stron www i handlu w sieci jest zazwyczaj tak, że mają one podane co i jak wykonać. Niekoniecznie są one dla przyjemności i relaksu. Jest w nich logiczna treść oraz ćwiczenia, które czytelnik wykonuje na swoim komputerze ucząc się w ten sposób danego tematu. Taki jest ich cel – nauczyć czegoś, doradzić i tyle.
Jednak jest taka jedna książka, którą czyta się… jak dobrą powieść. Dziwne! Ale ja właśnie tak odebrałam “E-biznes relacje z klientem” Patrycji Kierzkowskiej. Sięgnęłam po nią ponieważ interesuję się tworzeniem stron internetowych, co już było widać we wcześniejszych wpisach. Warto aby strony te były przyjazne użytkownikom i przede wszystkim generowały dochód jeśli taki jest ich cel. Aby miały odpowiednie narzędzia, lecz nie były maszyną.
Aby można było czuć, że za nimi siedzi żywy ludź.
Autorka jest jedna z niewielu osób potrafiących w sposób interesujący i zabawny pisać o sprawach pozoru tak “chłodnych” i „mechanicznych” jak obsługa sklepu internetowego. Do tego ma pazura w wyrażaniu opini na dany temat, opisywaniu zjawisk i zachowań ludzi, które są do bólu prawdziwe. W Internecie można znaleźć klika jej publikacji, które udowadniają, że o rzeczach technicznych można opowiadać niezwykle ciekawie.
Książka ta jest opowieścią o pracy w księgarni internetowej. Patrycja napisała ją na podstawie własnych doświadczeń w prowadzeniu własnego e-biznesu. Dowiadujemy się od niej jak wygląda sprawna obsługa klienta w takiej firmie i skuteczna sprzedaż, jednocześnie zdobywamy wiedzę. Większość rozdzałów poświęcona jest newsletterowi, czyli mailingowi wysyłanemu regularnie do klientów.
Jak pisać newslettery
Mailingi takie najczęściej kojarzą nam się ze spamem, ale wcale nie muszą a wręcz nie powinny nim być. Newslettery proponowane przez Patrycje mają charakter relacyjny, czyli jak zbudować relacje z klientem, aby obdarzył nas zaufaniem, chętnie wracał na zakupy do naszej firmy oraz pozytywnie się o niej wypowiadał. Tego typu klienci są najlepsi i generują większość dochodu naszego biznesu. Radzi ona krok po kroku jak zachęcac potencjalnych klientów na zapisanie się na newsletter oraz z najmniejszymi szczegółami, jak on ma wyglądać. W książce tej podane jest wiele przykładów zachowań klientów, z jakimi pracownik działu obsługi może sie zetknąć. Opisany jest proces nawiązywania kontaktu z klientem oraz rada jakich błędów unikać. Są też liczne przykłady i zrzuty ekranów z formularzami zapisu i newsletterami.
Obalone tutaj zostały niektóre mity występujące w e-biznesie. Zostało zniszczone przekonanie, że e-biznes to taka łatwa sprawa. Myślę, że to dobrze. Poza tym autorka była pierwszą z osób w Internecie obalających tą kulturę sukcesu w stylu „you can do it”, że wszystko jest piękne, kolorowe, proste. Potem już inni doradcy i motywatorzy, którzy wcześniej się propagowali mega-optymizm i łatwy sukces poszli w jej ślad gdyż na własnej skórze przekonali się jak to jest. I dobrze im tak
Patrycja napisała też drugą książkę właśnie na ten temat, której recenzje zapowiadam w następnej notce.
Najważniejszy klient i zasady
Wracając do recenzowanej książki podane zostały w niej przykłady postępowania z klientem, które wielu firmom nawet nie przyszłyby do głowy, ale wbrew pozorom dają wysoką sprzedaż. Całość zwieńcza zasada, która głosi, że „każdy klient jest ważny”. Autorka na przykładzie swojej działalności potwierdza jak przynosi to efekty.
Daje też do zrozumienia, że mimo to nie należy sztywno trzymać się rzekomo sprawdzonych zasad sprzedaży, marketingu, obsługi klienta itp. Bo sytuacje i klienci są tak zróżnicowani, że w wielu przypadkach dana metoda ponosi porażkę, natomiast w innych sukces. Trzeba po protu dobrze znać swój biznes, badać niszę, non stop pracować i doskonalić się. A doświadczenie pokaże co najlepiej się sprawdza.
Książka ta powstała kilka lat temu. Obecnie wiele firm internetowych stosuje opisane w niej zasady, bo praktyka pokazała, że są one oczywiste.
Do wielu przeczytanych (przerobionych) już książek o sprawach technicznych wracam tylko wtedy, kiedy zapomniałam jak coś zrobić i chcę sobie przypomnieć. Do tej wracam w momentach, kiedy mam ochotę poczytać sobie coś ciekawego, tak jak się czyta np. powieści. Jednak zawarte rady na ile mogę straram się wcielać w życie podczas pracy. Oczywiście dostosowując do danej sytuacji. Wiem, że jeszcze długa droga przede mną. Bo same czytanie to niewiele warte, ważne jest działanie i zdobywanie doświadczenia w praktyce.
Taki ostatnio panuje trend, że praktyczne jest lepsze niż teoretyczne. Traktowane jest to jako odkrycie czegoś nowego, lecz oczywistego. Może to dobrze, bo chyba tak jest, dzięki temu już wszyscy wiedzą. Od każdego o tym usłyszysz, że praktyka się lepiej sprzedaje i bardziej pomaga w życiu. To samo przeczytasz u Patrycji.
Tutaj można zobaczyć fragment tej książki którą się czyta jednym tchem

[...] E-biznes relacje z klientem. Patrycja Kierzkowska. Moja recenzja [...]